
ZAPOMNIANE OSIEDLE
Opracowanie: Robert JAWORSKI
Niegdysiejsze osiedle patronackie TAZ w 1959 roku zostało przejęte przez państwo i administrowane jest w dniu dzisiejszym przez Zakład Gospodarki Miejskiej z siedzibą przy ul. Westerplatte.
Spacerując ulicami osiedla niełatwo oprzeć się wrażeniu, że czas się tutaj zatrzymał, a ludzie zamieszkujący to osiedle, zestarzeli się wraz ze smutno patrzącymi na świat, murami budynków. Zakurzone, często odpadające tynki, okaleczone przez czas schody i przegniłe, pozbawione nie tylko świeżości lakieru, ale też nierzadko szyb, okna – to zewnętrzny wizerunek jednego z nielicznych zabytków architektonicznych Zawiercia.
Łatwo zauważalna gołym okiem degradacja osiedla poniekąd odzwierciedla również wewnętrzne nastroje lokatorów szarych, omszałych kamienic. Monotonia dnia codziennego, nuda, bieda i brak perspektyw na jakiekolwiek zmiany, czają się tu za rogiem niemalże każdego budynku, a panujący półmrok - którego źródłem są korony ogromnych kasztanowców - stał się wymownym tłem, toczącej się tutaj codziennie, walki o przetrwanie w swej „małej ojczyźnie”.
Oto aspekt socjologiczny architektury towarzyszący jej od wieków.
Teren osiedla, mimo iż położony jest w sercu miasta, jawi się jako enklawa zieleni i urzeka spokojem. Jest to spowodowane tym, że nie przebiegają tu drogi kołowe o wysokim natężeniu ruchu, a te które są, mają charakter osiedlowy. Brak wyodrębnionych ciągów pieszych i nieuporządkowana zieleń osiedlowa nie sprzyjają penetracji osiedla przez spacerowiczów, przez co na pierwszy rzut oka, to stare skupisko domów wydaje się być opuszczonym i zapomnianym. Osiedle przecina na wysokości szkoły podstawowej, na wskroś, ciąg pieszy biegnący z parku na południe od osiedla, w kierunku osiedla mieszkaniowego na północy. Ciąg ten biegnie kolejno ul. Szymańskiego, Niedziałkowskiego i Westerplatte. Zaniedbana zieleń wysoka, która niegdyś porządkowała strukturę osiedla, dzisiaj skutecznie przesłania osie widokowe i dominanty usytuowane na ich zamknięciu. Teren osiedla pełen jest licznych wydeptanych, nigdy nieplanowanych ścieżek, które nierzadko przechodzą wprost pod oknami domostw, ingerując bezpośrednio w przestrzeń półprywatną mieszkańców.
W prosty układ zabudowy wkradają się elementy takie jak powstała na miejscu jednego z budynków w latach 60 tych przychodnia lekarska dla dzieci czy straszące, niezagospodarowane w żaden sposób „dziury urbanistyczne”, powstałe po wyburzeniach zdewastowanych zabudowań osiedlowych. Przyczyniają się one do dekompozycji całego pierwotnie czytelnego i w prosty sposób nakreślonego założenia.
Niszczącej działalności czasu nie da się na tym osiedlu nie zauważyć. Daleko posunięta dewastacja i zużycie techniczne sprawiają, że wszelkiego rodzaju remonty mogą przewyższyć wielokrotnie wartość obiektów.
Wycena sporządzona w 1922 roku zakładała 10% -owe zużycie budynków mieszkalnych.1 Dzisiaj, po 80 latach to zużycie wiekowe i eksploatacyjne przekracza
60-75%.2 Osiedlowe mieszkania cechuje niski standard spowodowany zużyciem pomieszczeń, niedostatecznym oświetleniem, brakiem wentylacji, instalacji kanalizacyjnych, złym mikroklimatem lokali. Ponadto standardy funkcjonalne lokali nie odpowiadają dzisiejszym wymogom, ponieważ ponad 50% mieszkań to kwatery jednoizbowe o powierzchni 23-31m2 .
Wszystkie te czynniki kwalifikują budynki do wyłączenia z dalszego użytkowania. Według ekspertyzy technicznej, przeprowadzonej pod koniec lat 90-tych, jedynie 5 budynków mieszkalnych nadaje się do rewaloryzacji. Są to domy stojące przy ulicy Niedziałkowskiego – oznaczone numerami: 2, 22, 23, 24, 25. 3
.....................................................................................................................................
1 Oszacowanie budynków familijnych AT „Zawiercie” X 1922 Oddział 903 sygn.73, 75, Archiwum Państwowe w Katowicach
2 Dane udostępnione przez UM miasta Zawiercie
3 Ibidem